Otwieramy drzwi i zapraszamy do liceum – rozpoznajemy emocje swoje i innych.
O tym jak warsztaty z zabawkarstwa pomagają w tłumieniu złego nastawienia.
04 i 11 marca 2026 r. odbyły się integracyjne zajęcia otwarte w Liceum Ogólnokształcącego im. m. Kopernika w Wołowie. Zostały one przeprowadzone w zróżnicowanej wiekowo grupie: uczniów dwóch klas ósmych z SP nr 2 im. Orląt Lwowskich w Wołowie oraz uczniów kl. III b z LO m. M. Kopernika w Wołowie. Przygotowano je we współpracy PCE i PPP w Wołowie – doradcami metodycznymi nauczania języka polskiego i przedmiotów przyrodniczych oraz nauczycielem języka polskiego w tutejszym liceum, panią Renatą Markowską.
Podczas zajęć uczniowie pracowali w trzech mieszanych wiekowo grupach. Celem nadrzędnym była integracja uczniów klas ósmych z ich kolegami i koleżankami z liceum. Pierwszą zabawą w grupach był kręg. Uczestnicy witali się, przedstawili, następnie każdy mówił coś przyjemnego sąsiadowi z naprzeciwka. W drugiej części tego ćwiczenia przekazywali sobie niemiłe komunikaty. I to zadanie okazało się znacznie trudniejsze, bo „jak to trudno mówić coś przykrego, patrząc sobie w oczy…” A wszystko to po to, by wywołać w sobie emocje, a potem o nich opowiedzieć.
Uczniowie zapoznali się z mechanizmem powstawania emocji i ich wpływem na nasze zachowanie. Uświadomili sobie różnorodność i bogactwo odczuwanych przez nich uczuć, rozpoznawali i nazywali odczuwane stany podczas rzucania kostkami emocji, czy losowania poduszeczek emocji.
Podczas ćwiczenia Gdzie mieszkają emocje układali puzzle, znajdując miejsca odczuwania emocji.
Prowadzące zajęcia wprowadziły też element rzemiosła artystycznego. Uczniowie nauczyli się wykonać motankę, czyli słowiańską laleczkę, spełniającą życzenia. Stworzona z kawałków materiałów lalka – talizman ma na celu przyciągnięcie szczęścia, ochronę przed złem, zapewnienie obfitości i spełnienie jednego życzenia. Żądanica nie posiada twarzy, gdyż wierzono, iż dzięki temu nie będzie spełniać życzeń dla siebie a jedynie dla jej właściciela.
W szmacianych malutkich postaciach uczniowie zamknęli życzenia. A samo motanie jest ludową autoterapią. Pozwala przyjrzeć się sobie.
Dawniej kobiety w Ukrainie miały po kilkadziesiąt lalek, a tradycja jest tam po dziś dzień przekazywana z pokolenia na pokolenie.
Skąd nazwa motanki? No właśnie z Ukrainy. Nie szyje się ich, tylko mota ze skrawków materiału, często tych osobistych, takich, które wiążą się z miłymi wspomnieniami i niosą dobrą energię. Lalkę można zrobić w całości z materiału. Można wzbogacić ją roślinami albo ziarnami. Wypełnienie też ma znaczenie. Kiedy motasz, intuicyjnie bierzesz to, co jest ci potrzebne, co jest dla ciebie dobre. Każde zioło ma przecież swoje znaczenie. Jeśli pracujesz nad tematem kobiecości, możesz sięgnąć po dziką różę, jeżeli nad tematem miłości – po lubczyk. Zboża, groch, fasola to symbole obfitości.
Wykonana laleczka pomoże spełnić tylko jedno marzenie o dobrej intencji.
Podsumowaniem spotkania było poznanie warunków nauki w wołowskim „Koperniku”. Starsi koledzy pokazali młodszym, w jakich warunkach się uczą, opowiedzieli też o tym, jak można w „Koperniku” rozwijać swoje pasje. Mówili o sukcesach swoich rówieśników, projektach szkolnych i kołach zainteresowań, a także o samorządności i wolontariacie. Odwiedzili również gabinet pani dyrektor i salę relaksu.
Nadrzędnym celem zajęć byłoposzukiwanie efektywnych, aktywizujących metod pracy w zróżnicowanym zespole, zrozumienie mechanizmu powstawania emocji jako efektu potrzeby oraz nabycie umiejętności pozytywnego nastawienia do ludzi i otoczenia.
W zajęciach integracyjnych wzięło łącznie udział 108 osób, w tym również pani Katarzyna Łuczak – dyrektor, pani Marzena Dancewicz – wicedyrektor LO im. M. Kopernika. Prowadzący spotkanie dziękują wszystkim za wspólny czas i możliwość nauki poprzez zabawę.
Danuta Haller, Regina Kmicińska i Renata Markowska
FOTO GALERIA:








